| dziewiec-kroplizzle |
| ::księga
gości:: 2012 styczeń 2011 październik wrzesień kwiecień marzec luty styczeń 2010 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec maj kwiecień luty styczeń 2009 grudzień listopad październik maj marzec luty 2008 sierpień czerwiec maj kwiecień styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty 2006 listopad październik wrzesień sierpień lipiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik |
wild obrony możliwe. dopialem swego, pracowalem na tej poczcie, wpychalem listy w przegrody. wstawalem o czwartej trzydziesci, golilem sie, jadlem, robilem kanapke do pracy. wychodzilem o piatej piec. o szostej bylem na miejscu w pomaranczowej komizelce royal mail. czulem, ze zyje. pozniej byl sylwester, bylem jak don draper. bylo duzo zajetych kobiet. bylem najstarszym czlowiekiem na tej imprezie. w miedzyczasie pomieszkiwalem u Romana, z jego karaluchami w lazience i unikalem jego pojebanej dziewczyny. pozniej spalem u Joanny. wciaz ma ladna grzywke. bylem w swoim ulubionym miejscu w Warszawie. wciaz jest moim ulubionym miejscem tamze. bylem w Lublinie. odwiedzalem Ade. pytalem o rocznice smierci ojca. rozmawialismy w kuchni. manly tears were shed. poznala mnie ze swoim chlopcem. doskonala jednostka, doskonaly wybor. Kinga byla ta sama Kinga z magazynkiem nowych anegdot. nastepnie Chelm, i Seba. poznalem mojego lokatora z Wojslawickiej, okazuje sie ze zacny jegomosc. pilismy duzo whisky. kupilem worek trawy. siedzialem calymi nocami w moim pokoju, w ktorym spedzilem wczesna mlodosc, bylo jak u siebie. to mile uczucie. byc u siebie. pozniej nie bylo czasu juz na nic. chcialem jeszcze zobaczyc Barbare, ale nic z tego nie wyszlo. . jest koniec stycznia, okazalo sie, ze znowu nie zaliczylem semestru. tym razem nie wiedzialem nawet, ze mam cos oddawac na zaliczenie. wzorowy student. za dwa dni mam oddac poprawke. jesli nie oddam, oddale swoja kariere akademicka o rok. zaczynam wiec od priorytetyzacji rzeczy najwazniejszych, czyli graniem w gwiezdne wojny, pisaniem na zapomnianym przez wszystkich blogu i przesluchiwaniem plyt steve'a roacha. typowe. dziewiec-kropli-smoly 2012-01-23 04:48:14 skomentuj (0) post office. lista rezerwowa urzedu poczty east croydon. na tym zatrzymuja sie plany kariery pocztyliona. przynajmniej zdjecia paszportowe porobione, na zapas, dziesiec sztuk. taniej. jest szosta trzydziesci rano. rozciagam grafik niespania. Elaine juz sie nie pojawila we snach. moze dlatego, bo nie spie. dziewiec-kropli-smoly 2011-10-20 07:29:13 skomentuj (0) elaine. w snie bylem w pokoju na ostatnim pietrze bielonej kamienicy bez kul po ostrzale lotniczym drugiej wojny swiatowej. dear Elaine, Elaine, Elaine, Elaine. . iz zostane pracownikiem urzedu pocztowego. ekspedycja. niczym Henry Chinaski. dziewiec-kropli-smoly 2011-10-16 07:09:09 skomentuj (0) sierpien. Pracy brak, nocny tryb zycia to piekno, ale nieproduktywne na dluzsza mete. Conocny spacer na papierosa przetransformowal sie z przyjemnego rytualu w przyjemny obowiazek. Pozytecznosc polaczona ze szkodliwoscia, oksymoron. Bo spaceruje, dla zdrowia, bo przeciez ruchu brak, wiec spacerek dobry. A pale przy okazji, bo jak ojciec, dlonie pachna tytoniem, czuc sie bardziej pewnie. Mozna sie zatrzymac w okolicach latarni i gdy bezwietrznie - obserwowac papierosowy dym pieknie wijacy sie w swietle. The sky above the port was the color of television, tuned to a dead channel. Caly sierpien byl telewizorem ustawionym na nieczynnym kanale. To bylo calkiem przyjemne. . Jest pewien szkic projektu na studia, musialem zrobic poprawke, zeby zaliczyc. Wyglada to teraz znosnie, choc pol roku zalegle. Za tydzien seminarium, a jak zwykle nie wiem co powiedziec. Znowu bede smigal na wolnym jak Tetris z Muflonem. . W styczniu Polska, pierwszy raz od roku. Bilet w jedna strone. Bede reperowal sobie wzrok. I never asked for this. Kobiety sa male. Trzeba je kochac. dziewiec-kropli-smoly 2011-09-08 12:35:39 skomentuj (1) Is that you John Wayne? Is this me? Dni ostatnio sypiam. Nastaje czwarta rana, przewracam sie na posciel. Czasem zapominam umyc zebow. Nastepnego dnia zaluje. Czasem nie klade sie w ogole. Rano wychodze jak kazdy nobody zapalic po sniadaniu, po kawie, przed kawa, pije duzo kawy, pozniej zoltym moczem sikam do umywalki. Mam pol tuzina zyletek przy zlewie, mam kurz na lampce z Muswell Hill znalezionej. Mam katar, sos tabasco, malo wodki, malo mysli i duzo eliksirow na mastery i armor, po burzuju. Czy tam na bogato. Pracy brak. dziewiec-kropli-smoly 2011-04-12 04:25:22 skomentuj (0) .. Nice to meet you, Frank. Contrary to appearances, I'm curious what with her. It can write what you know u can get over this trip in the next bed, come back because I hate you like the good old times. These hormones, mad, me too. dziewiec-kropli-smoly 2011-04-11 06:26:23 skomentuj (0) --- milo Cie poznac, Franek. wbrew pozorom, ciekawi mnie co u niej. moze jej napisze: co u Ciebie wiesz moze skoncz juz ten wypad w lozko obok, wracaj wracaj bo Cie nienawidze jak za starych dobrych czasow. hormony Ci szaleja, mi tez. dziewiec-kropli-smoly 2011-03-21 08:01:25 skomentuj (0) |
000. 003. 002. 001. tu.Martin.Reed.wejdzie. b.jadwiga.l. kubista.sie.sprzedal. anka.koparka. sam.sobie.wejdzie.Reed. ich juz kurwa nie ma. |